Najważniejsze pytania przed startem nowego sezonu NBA

Już tylko 22 dni zostały do startu nowego sezonu NBA. 17 października zaczną się emocje, które po letnim szaleństwie zapowiadają się wyjątkowo ciekawie. W lidze doszło do tak wielu zmian w składach, że układ sił powinien się diametralnie zmienić. Pytań jest wiele, a odpowiedzi na nie, nie są tak oczywiste.

1. Czy Golden State Warriors znów będą dominować?
Latem w ekipie mistrzów nie doszło do wielkich zmian. Durant i Curry zgodnie z oczekiwaniami podpisali nowe umowy, a KD przy okazji zrezygnował z paru milionów, które były niezbędne, by utrzymać w składzie ważnych graczy z ławki. Wydaje się więc, że Warriors znów będą faworytem numer jeden do zdobycia mistrzostwa, ale dzięki temu, że rywale w Konferencji Zachodniej się wzmocnili, być może czeka nas więcej emocji. Wątpię też, by walczyli oni o rekord. Raczej zapowiada się stabilny sezon regularny i przerzucenie się na najwyższy bieg już w Play Off.

2. Czy po sprowadzeniu Carmelo Anthony’ego Thunder będą w stanie zagrozić GSW?
Sam Presti wykonał latem niesamowitą robotę. Oddał Sabonisa, Oladipo, Kantera i McDermotta, a w zamian otrzymał Paula George’a i Melo. Ich pierwsza piątka zapowiada się wyjątkowo mocno, niezależnie czy Anthony zagra jako power forward, czy small forward. Jednak to co na papierze wydaje się być niezwykle mocne, w rzeczywistości może okazać się zdradliwe. Nie wiadomo jak zareaguje Russell Westbrook, który po niesamowitym sezonie i zdobyciu nagrody MVP, z pewnością chce być numerem jeden w drużynie. Pytanie tylko czy PG13 i Carmelo będą chcieli się z tym pogodzić. Ego każdego z tej trójki jest wyjątkowo duże, a piłka tylko jedna. Niesamowitą robotę będzie musiał wykonać sztab szkoleniowy, by zadowolić każdą z gwiazd, a przy okazji sprawić, by inni zawodnicy nie poczuli się zwolnieni z obowiązku gry na najwyższych obrotach. Całość wygląda ryzykowanie i szanse na to, że się to rozpadnie, są niemal takie same jak to, że jednak uda im się powalczyć przynajmniej o finał konferencji.

3. Czy to „ostatni taniec” LeBrona w Cleveland?
W ankiecie, jaką zamieściłem na swoim fanpage’u i Twitterze, pytałem Was m.in. o to, czy James zostanie w Cavaliers do końca sezonu. Wszystkie osoby, które wzięły udział w ankiecie odpowiedziały, że tak. I jest to rzeczywiście najbardziej prawdopodobny scenariusz. Wątpliwe bowiem, że władze Cavs zdecydują się na tak odważny ruch i pomimo możliwości odejścia LBJ’a za darmo latem 2018 roku, postanowią go oddać do innego zespołu. Wiele jednak wskazuje na to, że to może być ostatni sezon Króla w Ohio. Szczególnie, że w Cleveland panuje lekki chaos, a sytuacja z Kyrie Irvingiem doprowadziła do różnego rodzaju sprzeczek. Fanom Kawalerzystów proponowałbym więc dokładnie śledzić mecze ich ulubionej drużyny, bo całkiem możliwe, że LeBron po raz drugi zdecyduje się odejść.

4. Czy Boston zdetronizuje Cavaliers?
Irving, Hayward, Horford – ta trójka ma dać Celtics finał NBA. Danny Ainge kombinował ile mógł i mam wrażenie, że chyba jednak przekombinował, o czy mogliście już na łamach tego bloga przeczytać. Z jednej strony sprowadził dwóch świetnych graczy, ale poświęcił moim zdaniem zbyt dużo. Brad Stevens stracił czterech graczy podstawowej piątki (Thomasa, Bradley’a, Crowdera i Johnsona), a także swojego pierwszego rezerwowego (Olynyka). Łącznie z 11 zawodników, którzy w minionych rozgrywkach przynajmniej raz wychodzili na parkiet w S5, odeszło 8. A mówimy o ekipie, która doszła przecież do finału konferencji. Nie wiem jak coach Celtów to poukłada, ale mam duże wątpliwości co do tego, czy już uda mu się to wszystko posklejać tak, by w Bostonie mogli realnie myśleć o finale NBA.

5. Giannis Time – czy już teraz?
Giannis Antetokounmpo rozwija się w niesamowitym tempie. Znów dodał kilka kilogramów mięśni i wygląda obecnie jak gladiator gotowy wyrywać gołymi dłońmi głowy rywalom. W minionym sezonie był lepszy pod względem skuteczności z gry, ilości punktów, zbiórek, asyst (przy czym miał tylko minimalnie, o 0,3 więcej strat), przechwytów i bloków. Zaczął trafiać skuteczniej także z linii rzutów wolnych, zwiększając znacznie liczbę prób, bo średnio w meczu wykonywał ich aż 7,7 (o 2,6 więcej!). Greek Freak rządzi w Milwaukee i wydaje się, że możemy w jego wykonaniu zobaczyć nieprawdopodobne rozgrywki. Czy na miarę zostania MVP? Tutaj problemem może być reszta składu Bucks. Partnerzy Giannisa muszą pomóc swojemu liderowi tak, by zespół osiągnął coś więcej niż bilans 42-40. Wtedy na pewno dobra gra Greka zostanie bardziej doceniona. Na pewno warto będzie patrzeć na jego występy, bo szykuje się wielkie show w jego wykonaniu.

6. Czy w Filadelfii nadszedł w końcu czas na walkę o Play Offy?
76ers mienią się jako projekt tak szalony i dziwny, że z jednej strony człowiek naprawdę im kibicuje, ale z drugiej rozum podpowiada, że może to jednak nie wypalić. A wszystko przez kontuzje, które rujnują od ładnych paru sezonów zespół z The City of Brotherly Love. Na papierze wygląda to bardzo obiecująco. Fultz, Simmons, Embiid, Sarić, Stauskas – a więc niezwykła dawka młodego talentu, którą wspierać mają Amir Johnson, Jerryd Bayless i J.J. Redick. Wygląda to bardzo obiecująco, ale z tyłu głowy ciągle mamy to, że Joel Embiid może znów nie być gotów na pełen sezon, że jednak dla Fultza i Simmonsa to będą debiutanckie rozgrywki. Osobiście bardzo bym sobie życzył, by zdrowie dopisało wszystkim graczom Philly, bo jeśli tak będzie, to mogą być naprawdę fajną drużyną do oglądania, a przy niesamowicie osłabionej East Conf., mogą wtedy powalczyć nawet o Play Offy.

7. Dlaczego niemal wszyscy pchają się na Zachód i co to oznacza dla Wschodu?
Pytanie, które niestety pozostaje bez odpowiedzi. Zadałem je na tegorocznym campie Marcina Gortata, samemu Marcinowi jak i Otto Porterowi. Obaj jednak nie potrafili tego wytłumaczyć i sami zastanawiali się co spowodowało, że tak wielka ilość gwiazd postanowiła opuścić Wschód. Dla Konferencji Wschodniej oznacza to na pewno z jednej strony utratę zainteresowanie ze strony fanów, ale wbrew pozorom może także sprawić, że walka o 8. miejsc dających awans do Play Off będzie dużo bardziej wyrównany. Poza pewniakami jakimi wydają się być Cavaliers, Celtics, Raptors i Wizards, reszta ekip może zacięcie walczyć o to, by dostać się do post season.

8. Kto będzie czarnym koniem zbliżającego się sezonu?
Kolejne pytanie z mojej ankiety. Tutaj zdania były podzielone, ale nieznacznie wybijały się zespoły Pelicans, Nuggets i Timberwolves, choć tych ostatnich nie uważałbym za niespodziankę, ale o tym w kolejnym pytaniu. Natomiast zarówno NOP jak i DEN mogą rzeczywiście zaskoczyć. Osobiście skłaniałbym się bardziej ku Pelicans, którzy w erze „jak najwięcej rzutów za trzy” mają pod koszem dwie wieże w postaci Davisa i Cousinsa. Niestety problemem tego zespołu są bez wątpienia kontuzje. Natomiast Nuggets mają bez wątpienie ciekawy skład i to pomimo utraty Gallinariego. Udało im się skusić Paula Millsapa, który razem z Nikolą Jokicem tworzyć będą niesamowity duet pod koszem. Ja osobiście umieściłbym na liście faworytów do sprawienia niespodzianki jeszcze Milwaukee Bucks. Zespół ten ma Giannisa, a jeśli dopisze im zdrowie, a trener Jason Kidd mądrze ich poprowadzi, to mogą namieszać.

9. Wygłodniałe Wilki – czyli jak daleko zajdą Timberwolves?
Tom Thibodeu ściągnął do siebie starych znajomych. Transfer Jimmy’ego Butlera to mistrzostwo świata, a wsparcie strefy podkoszowej Tajem Gibsonem to bardzo mądrych ruch. Do tego zamieniono Rubio, na bardziej efektywnego w ataku Jeffa Teague’a. Wydaje się, że choć Konferencja Zachodnia będzie cholernie wyrównana, to jednak w Minnesocie powinni w końcu doczekać się fazy Play Off, na którą klub czeka od sezonu 03/04, co jest najdłuższą serią w całej NBA. Byłoby to ogromne, negatywne zaskoczenie gdyby nie udało im się wejść do post season. Teague, Butler, Wiggins, Gibson, Towns, Crawford, Dieng, Brooks i intrygujący młody Bjelica – to naprawdę może być drużyna, która może powalczyć o świetny wynik.

10. Czy Mike D’Antoni na nowo wymyśli koło?
W minionych rozgrywkach trener Houston Rockets zaskoczył wielu, przesuwając na pozycję rozgrywającego Jamesa Hardena, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Sam Brodacz wyglądał niezwykle solidnie i wyglądało na to, że w końcu Rakiety mogą się rozwijać. Teraz jednak przed D’Antonim stoi nowe wyzwanie, a więc jak pogodzić na parkiecie Chrisa Paula i Hardena? CP3 z pewnością nie będzie grał jako shooting guard. On musi mieć piłkę, musi kreować i rozdawać podania. Jednak czy James się z tym pogodzi? W końcu to jego drużyna i on jest twarzą tej organizacji. Jeśli znów Mike D’Antoni zdoła to ogarnąć, to w Teksasie może być naprawdę ciekawie. I osobiście jestem zdania, że sobie poradzi. W końcu dla Paula najważniejsze będzie, by w końcu dojść dalej niż do drugiej rundy Play Off.

11. Jak może wyglądać Top 8 w obu konferencjach?
Sezon zapowiada się niezwykle ciekawie i trudno jest wybrać faworytów. Szczególnie w Konferencji Zachodniej, gdzie walka będzie niezwykle ciekawa. Ale i miejsca 5-8 na Wschodzie nie są proste do obsadzenia. Moim zdaniem (kolejność przypadkowa) wyglądać to może tak:
Zachód: Warriors, Spurs, Rockets, Timberwolves, Thunder, Trail Blazers, Clippers, Pelicans.
Wschód: Cavaliers, Celtics, Wizards, Raptors, Bucks, Heat, 76ers, Pistons.

I tak kończymy 11 pytań, które na ten moment są najbardziej intrygujące. Chętnie też poznam Wasze odpowiedzi na każde z tych pytań. A jeśli macie jakieś dodatkowe, pytajcie śmiało!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s