Koniec karmelowych lat w Nowym Jorku

Melodramat dobiegł końca! Po jakże długich oczekiwaniach, milionie spekulacji, wzajemnych przepychankach i niesamowitej ilości głupich plotek, stało się! Nowy Jork uwolnił się od Carmelo Anthony’ego, a Melo uwolnił się od Wielkiego Jabłka. Można tylko rzec z przekąsem: czemu tak późno?!

O tym, że 33-letni skrzydłowy pożegna się z Knicks, wiadomo było od dawna. Jednak problemem były dwie rzeczy: bardzo wysoki kontrakt Carmelo (zostały mu rok kontraktu wart 26 mln + może przedłużyć swoją umowę o kolejny rok za 27 mln.), a także klauzula, pozwalająca mu zanegować każdy trade z jego udziałem. Wiadomo było, że jeśli ma odejść, to tylko do klubu z dużymi aspiracjami na mistrzostwo, gdzie otoczony będzie innymi gwiazdami. Mówiło się o Cleveland Cavaliers, ponoć blisko namówienia go na przejście było Houston Rockets. Ostatecznie i mimo wszystko niespodziewanie, Melo trafi do Oklahomy, gdzie razem z Russellem Westbrookiem i Paulem George’em stworzą kolejne wielkie trio.

Knicks nie byli zbyt pazerni i w zamian za swoją gwiazdę, dostaną Enesa Kantera, Douga McDermotta i pick w 2 rundzie draftu 2018, który należał do Bulls. Co ten transfer oznacza dla obydwu stron? Zacznijmy od Nowego Jorku. Wiadomo było, że zespół ten nie będzie w stanie zacząć przebudowy i oparcia swojej siły na Porzingisie, jeśli Anthony pozostanie w składzie. Jak wspominałem wyżej, problemem był wysoki kontrakt Melo, a także jego klauzula „no trade”. NYK nie mogli tak po prostu go wytransferować gdziekolwiek, bo sam zawodnik miał swoje wytyczne co do tego, gdzie może przejść. Pozyskanie Kantera i McDermotta miało przede wszystkim na celu uwolnienie się od Anthony’ego. Dodatkowo klub zaoszczędzi trochę pieniędzy, gdyż obie umowy byłych już graczy OKC kosztują łącznie nieco ponad 21 mln. dolarów. Oznacza to 5 mln. w kieszeni Knicks. Warto pamiętać, że Dougowi został ostatni rok umowy (będzie zastrzeżonym wolnym agentem), a Enes per Wąsacz ma opcję zawodnika.

Thunder natomiast znów świetnie wykorzystali okazję, by ściągnąć wielkie nazwisko. Po tym jak za Paula George’a oddali Domantasa Saboniska i Victora Oladipo, teraz oddali swoich dwóch rezerwowych w zamian za gracza, który do niedawna był supergwiazdą. Sam Presti wyciągnął z letniego okienka transferowego maksimum, dając Westbrookowi wsparcie, którego nie miał po odejściu Kevina Duranta. Widać, że zespół będzie chciał pójść na całość i już teraz powalczyć o mistrzostwo, nie przejmując się dość sporym podatkiem od luksusu. Ale piątka Westbrook – George – Anthony – Patterson – Adams wygląda naprawdę mocno. W niezwykle wyrównanej i silnej Konferencji Zachodniej, OKC dało sobie dodatkowy argument.

Oba kluby osiągnęły to co zamierzały. Knicks zakończyli toksyczny związek z Melo, a Thunder mają kolejny element układanki, by zdetronizować Warriors. Oczywiście są pewne znaki zapytania. Największym bez wątpienia jest pytanie, jaki będzie podział obowiązków w Oklahomie. Już przyjście PG13 sprawiło, że ludzie zaczęli się zastanawiać, czy Westbrook przystopuje trochę ze swoją żądzą zaliczania triple double, a co dopiero, gdy dołącza do nich Carmelo, który także lubi mieć piłkę w dłoniach. Billy Donovan będzie miał naprawdę twardy orzech do zgryzienia. Natomiast NYK będą najprawdopodobniej tankować. Oczywiście mają Porzingisa, a Kanter to bardzo solidny center, jednak reszta składu wygląda fatalnie. Wystarczy zaznaczyć, że przyjście McDermotta oznacza, że w składzie Knicks mamy na ten moment 4 niskich skrzydłowych, bo oprócz niego są też Michael Beasley, Mindaugas Kuzminskas  i Lance Thomas.

Jak będziemy wspominać grę Anthony’ego dla Knicks? 7 sezonów jakie spędził w Big Apple było pasmem ogromnych rozczarowań. Zaledwie 3 razy zespół znalazł się w fazie Play Off, gdzie dwukrotnie odpadali w 1. rundzie, a raz w 2. Carmelo miał być liderem zarówno na parkiecie jak i w szatni, ale i to się nie udało. Często zarzucano mu, że nie ma umiejętności przywódczych (zresztą słusznie), a on sam nie wydawał się być zainteresowany, by w jakikolwiek sposób pomóc podnieść się drużynie. Jego średnie tez nie zachwycały. 24,8 pkt, 7 zbr. i 3,2 ast. z całego okresu gry dla NYK nie są niczym spektakularnym. W trakcie jego pobytu w Nowym Jorku więcej mówiono o jego nadwadze, braku zaangażowania w defensywie, a także psucia atmosfery w klubie. On sam może być jednak zadowolony. Niezbyt się wysilając, zarobił prawie 150 mln.. Nieźle jak na tylko 3 występu w PO.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s