Mentalność Mamby – recenzja

W zalewie nijakich biografii i autobiografii, w których wszystko jest piękne, łatwe i przyjemne, lub na zasadzie – byłbym wielki, ale alkohol/narkotyki sprawiły, że to Messi jest na topie, a nie ja – warto jest sięgnąć po coś, co pozwala zagłębić się w temat i odkryć coś nowego.

Czytaj dalej

Mój pierwszy betoniak

Pasja. W jakimś momencie życia pojawia się u każdego z nas. Czasami na chwilę, często na całe życie. Niekiedy zapominamy jak to się wszystko zaczęło, ale pewne obrazy i wspomnienia zostają. Tak, by wracać do nich raz na jakiś czas i cieszyć się. Wpaść w objęcia melancholijnego, acz jakże szczęśliwego nastroju. I ja, w taki przyjemny nastrój wpadłem w ostatni weekend. Czytaj dalej

Najlepsze flow w NBA

Nie był uważany za największy talent. Nie biły się o niego najlepsze uczelnie, a skauci nie pokładali w nim większej wiary. Uczęszczał do Weber State, skąd do NBA trafiło ledwie 7 zawodników. Żaden z nich nie zawojował ligi. Historia urodzonego w Oakland chłopaka, wydaje się niemożliwa, ale tak jak w starej reklamie marki, którą obecnie sam reklamuje… niemożliwe nie istnieje.

Czytaj dalej

Wielka draka w chińskim czempionacie

Kobe Bryant podczas losowania, był dla naszej kadry bardziej łaskawy, niż swoich rywali. Wenezuela, Wybrzeże Kości Słoniowej i Chiny. Grupa, która na pierwszy rzut oka, wydaje się być banalna. Dwie egzotyczne reprezentacje i gospodarz turnieju. Ale czy wszystko może pójść łatwo, szybko i przyjemnie?

Czytaj dalej

Pokolenie małych Chamberlainów

Sport. Co jest w nim najistotniejsze? Większość odpowie, że wyniki. W dyscyplinach indywidualnych, takich jak tenis, lekkoatletyka, skoki narciarskie – łatwo podzielić uczestników na dobrych i słabych. Na jednorazowe sensacje i solidnych wyrobników, no i na supergwiazdy. Jednak gdy gra nie zależy tylko od nas samych, pojawia się problem. Bowiem wielu chce się wyróżniać, a sukces, ten drużynowy, czasami przesłania samodzielne statystyki.

Czytaj dalej

Ekipa Kosmicznego Meczu, 23 lata później

Gdy 23 lata temu, Michael Jordan postanowił przerwać karierę w baseballu i niespodziewanie podpisać kontrakt z drużyną Looney Tunes, wielu złapało się za głowę. Po co? Czemu nie wraca do NBA? To był najbardziej szalony ruch, w historii sportu. To tak, jakby Muhammad Ali stwierdził, że chce walczyć przeciwko Naruto! Postanowiłem sprawdzić, jak wygląda dziś ekipa, która 30 stycznia 1996 roku, doprowadziła do najpiękniejszego comebacku, jaki kiedykolwiek widziała koszykówka.

Czytaj dalej